iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Przypadek Anny

Anna spokojnie dopiła herbatę, złożyła gazetę, rozejrzała się po pokoju i uśmiechnęła do rocznej Leny, która z wielkim zaabsorbowaniem układała na podłodze Lego-Duplo.  Teraz kiedy siedziała już drugi rok na wychowawczym, Anna coraz częściej myślała czy nie czas już wrócić do biura. Lenka nie była absorbująca, małe mieszkanko nie wymagało zbyt wielkiego nakładu pracy, zakupy i gotowanie obiadów, może dzięki pomysłom na, jakoś tak zadziwiająco szybko szło, że pozostawało jej sporo wolnego czasu. Telewizji nigdy nie lubiła i trochę już nudziło ją zajmowanie się tylko domowymi sprawami. Nie, żeby siedzenie w biurze było aż tak znowu znacznie ciekawsze, ale Anna od zawsze wyobrażała sobie, że to właśnie jej uda się osiągnąć życiową równowagę pomiędzy pracą a domem. Zaczynało ją też nieco martwić, jak pracodawca przyjmie ją po tak długiej macierzyńskiej przerwie. Czy nie grozi jej zwolnienie? Niby nie działo się dotąd w firmie źle, ale dzisiejszych, niepewnych przecież czasach, wszystko mogło się zdarzyć. Prawdę mówiąc tęskniła trochę za pracą, za zwykłym zawodowym rytmem, za biurowymi rozmowami przy kawie na poważne i niepoważne tematy, za nowymi zadaniami, które wymagałyby od niej trochę wysiłku, a nawet za odrobiną biurowego stresu. Ogarnianie domu, bycie mamą i życie towarzysko-rodzinne, niesłusznie chyba, wydawało jej się czymś normalnym, nie stanowiącym zbyt ambitnego wyzwania. To nie tak, że nie miała żadnych pozazawodowych zainteresowań. Lubiła czytać wiersze, a nawet sama coś tam skrobnęła od czasu do czasu do szuflady. Często też oddawała się pasji jaką był dla niej wyrób domowej biżuterii. Przyjaciółki zachwycały się jej małymi dziełami a ona zawsze miała dla nich coś oryginalnego na różne okazje. To jednak nie wystarczało Annie. Może czas już wrócić do pracy? Pozostawał jednak jeden problem: dla Leny, jako dziecka przykładnie poślubionych i zgodnych rodziców, nie było najmniejszych szans na miejsce w żłobku, a na zapłacenie opiekunce Anna musiałaby przeznaczyć prawie całą swoją pensję. No cóż, była w takiej samej sytuacji jak tysiące innych mam w tym kraju, oczywiście wdzięcznych losowi, że przynajmniej na razie, mają pracę do której mogą wrócić. Zaraz zaraz a może tak spróbować otworzyć coś własnego? Jakiś mały biznes? Czytała gdzieś, że na urlopie wychowawczym można prowadzić własną działalność gospodarczą, o ile nie wyklucza to sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem. Musi to jeszcze dziś sprawdzić. No i oczywiście pomyśleć co to mogłoby być ten własny biznes.

Komentarze (0)
Pomysł na biznes raz jeszcze Wesołych Świąt