iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Jak pokonać szklany sufit?

Szklany sufit to, zgodnie z definicją, bariera, która utrudnia kobietom zajęcie najlepszych pozycji w biznesie, życiu politycznym i społecznym. To przezroczysta, nieuchwytna i tajemnicza przeszkoda, która oddziela je od najlepszych stanowisk, władzy, wpływów i pieniędzy. Kobiety rzadziej awansują i mają niższe pensje. Im wyższa pozycja zawodowa i im większe pieniądze, tym mniej kobiet. Na każdym szczeblu zarządzania: począwszy od pracowników szeregowych, poprzez specjalistów aż po stanowiska kierownicze, kobiety zarabiają mniej i nie jest to jedynie polska specyfika. A im wyższe stanowisko, tym większe są dysproporcje w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn, na niekorzyść tych pierwszych. Polskie kobiety zdobyły prawa wyborcze zaledwie 95 lat temu, a i tak nasz kraj okazał się w tej kwestii bardzo postępowy. We Francji kobiety uzyskały prawa wyborcze w 1944 roku, we Włoszech w 1946, a w Szwajcarii w 1971. Również uniwersytety na dobre umożliwiły kobietom zdobycie wyższego wykształcenia dopiero na początku XX wieku.

Trzeba jednak podkreślić, że kobiety mają ogromne aspiracje, wielu dziedzinach szybko nadrabiają dystans. Wyższe wykształcenie ma więcej Polek niż Polaków. Jak podaje raport Sedlak & Sedlak wykształcenie wyższe ma już prawie 40% kobiet i jedynie 24% mężczyzn.* Dziś już nikogo nie dziwi fakt, że kobiety są cenionymi lekarzami, prawnikami lub profesorami uczelni, ale też że latają w kosmos, że uprawiają boks, że służą w policji i w armii.

Jeśli chcesz spełniać swoje marzenia, awansować, stworzyć własną firmę, odnieść sukces w biznesie, albo zająć się polityką lub inną aktywnością społeczną, musisz wziąć odpowiedzialność za swój rozwój. Żeby móc prowadzić satysfakcjonujące życie i wiedzieć dokąd zmierzasz dobrze jest zastanowić się nad definicją sukcesu. Aby pokonać szklany sufit, najlepsze co możesz zrobić to porzucić rolę ofiary, nauczyć skutecznej współpracy, oraz rozstać się z przekonaniem, że wszystko jest możliwe, że na realizację marzeń nigdy nie jest za późno, a także podjąć ryzyko wprowadzenia dobrych zmian w swoim życiu.

Szklany Sufit

Porzuć rolę ofiary

Świadomość niesprawiedliwości, jaka dotykała kobiety oraz trudności i barier, jakie czasem muszą one pokonać, może rodzić złość i frustrację. Przyjęcie roli ofiary męskiej dominacji nie jest jednak najlepszym rozwiązaniem. Dualne widzenie świata: kobiety w roli uciśnionych, a mężczyźni w roli ciemiężycieli, nie tylko stanowi nadmierne uproszczenie, ale zamyka Cię na wiele szans i możliwości. Rola kobiety zniewolonej przez patriarchat to ślepa uliczka, która zaprowadzi Cię do nikąd. Choć warto podejmować społeczne czy polityczne działania na rzecz wyrównywania szans wszystkich ludzi, zarówno kobiet jak i mężczyzn, to użalanie się nad sobą i ciągłe stawianie się w roli ofiary dyskryminacji płciowej jest kontr-produktywne.  Masz wiele możliwości działania i większy wpływ na swoje życie niż Ci się wydaje, szczególnie jeśli porzucisz konfrontacyjne nastawienie do świata.

Naucz się owocnej współpracy

Mężczyźni już od najmłodszych lat poznają ducha walki ale i współpracy. Świetnym ćwiczeniem na praktykowanie równowagi pomiędzy rywalizacją a kooperacją jest piłka nożna.  Wiele z nas (choć nie wszystkie) nie lubi konkurować. Można zastanawiać się z czego to wynika. Może kooperacja zamiast rywalizacji jest po rostu lepszą strategią? Faktem jest, że wiele kobiet przypłaca udział w wyścigu po tradycyjnie rozumiany sukces dużym stresem. Trenuj zatem swoje umiejętności współdziałania, na dłuższą metę bowiem bardziej niż rywalizacja liczy się skuteczna współpraca, a w tym zwykle kobiety odnajdują się bardzo dobrze. Buduj sojusze, angażuj i inspiruj innych. W sytuacji konfliktu nie bądź nadmiernie uległa, nie ustępuj za wszelką cenę, ale szukaj rozwiązań, które przyniosą korzyści każdej ze stron. Stosuj się do zasady fair play. Wystrzegaj się postawy pozbawionej szacunku dla drugiego człowieka, graniczącej z agresją. Zachowaj pozytywne podejście do ludzi i do problemów. Uwierz, że nie musisz iść przez życie rozpychając się łokciami, żeby dotrzeć tam gdzie chcesz.

Za prawdziwym sukcesem najczęściej stoi ciężka praca

Za prawdziwym sukcesem najczęściej stoi ciężka praca i determinacja. Sukces nie przychodzi łatwo. Oznacza ryzyko. Ryzyko klęski, ale też ryzyko wygranej. Wielu ludzi uważa, że nie zasługuje na osiągnięcia w swoim życiu. Czasem towarzyszy im lęk przed sukcesem, który paraliżuje ich zdolność podejmowania nowych wyzwań i podążania do przodu. Niejedna z nas myśli: jak zmieni się moje życie, kiedy dostanę awans? Co, jeśli się uda? Czy wezmę na siebie zbyt wiele obowiązków, zbyt wiele odpowiedzialności? Czy inni będą mnie oceniać bardzo krytycznie? Czy przestanę być lubiana? Sukces? Nie, dziękuję.

Mało kto jest również wolny od lęku przed porażką.**  Jeśli obezwładnia Cię lęk przed sukcesem lub przed porażką pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie tego zjawiska. Pomyśl też o wszystkich straconych szansach i niewykorzystanych okazjach na zrobienie czegoś sensownego i dobrego, które przeszły Ci koło nosa. Gdybyś wtedy miała więcej odwagi... Marzenia spełniają się dzięki determinacji i wytrwałości. Warto jednak dobrze zastanowić nad tym czego się tak naprawdę chce. Pamiętaj, że poczucie szcześcia jest niemożliwe bez prawidłowych więzi z innymi. Nie zgub tego co najważniejsze kiedy będziesz biec przez życie.

Rozpraw się z mitem: nigdy nie jest za późno

Wiele filmów i książek utwierdza nas w romantycznym przekonaniu, że "nigdy nie jest za późno na realizację marzeń. Zawsze jest czas na to, aby odmienić swoje życie. Zawsze możesz zdobyć to, co chcesz. Zawsze możesz spełnić swoje marzenia." Istnieje, i chyba nie ma w tym nic złego,  cały nurt literatury ku pokrzepieniu serc, takiej jak na przykład Dom nad rozlewiskiem Małgorzaty Kalicińskiej czy Jedz, módl się, kochaj Elizabeth Gilbert, w których bohaterki z dużą łatwością zmieniają swoje życie o sto osiemdziesiąt stopni. "Lepiej późno niż później" film z Jackiem Nicholsonem i Diane Keaton czy wzruszający film animowany dla dzieci: Odlot, pokazują, że w życiu, nawet dojrzałych ludzi, może się zdarzyć jeszcze wiele dobrego i zaskakującego, co generalnie jest prawdą, ale... no właśnie, istnieje pewne ALE. Nie zawsze możesz mieć to, czego chesz. Nie zawsze możesz spełnić swoje takie czy inne marzenie. Nie jest też prawdą, że na realizację ważnych dla Ciebie życiowych celów nigdy nie jest za późno. Jeśli chcesz wyruszyć w podróż dookoła świata, lepiej nie czekaj z realizacją swoich planów aż do emerytury.
 

Podejmij rozsądne ryzyko

Bez ryzyka nie ma postępu, nie ma rozwoju. Unikanie jakiegokolwiek ryzyka na przykład związanego ze zmianą zawodu czy podjęciem się ważnego, odpowiedzialnego zadania nie sprawdza się dobrze. Ryzyko powinno być dobrze rozpoznane oraz racjonalne. W żadnym razie nie chodzi o to, abyś narażała się na bezsensowne niebezpieczeństwo czy łamała jakiekolwiek normy. Pierwszym krokiem jest mieć odwagę, aby je w ogóle podjąć jakieś ryzyko pozytywnych zmian w swoim życiu.  Rzucenie palenia, prośba o podwyżkę, awans, zmiana pracy, a nawet zawodu, własny biznes, ślub, decyzja o zostaniu mamą to wszystko niesie ze sobą pewne ryzyko. Często nie widzimy poważnych, negatywnych konsekwencji, jakie wiążą się z niepodjęciem żadnego działania. Unikanie ryzyka za wszelką cenę może spowodować, że cena ta będzie bardzo wysoka.

Zasanów się nad definicją sukcesu

We współczesnym świecie panuje wręcz przymus odniesienia sukcesu zamykającego się w triadzie: pieniądze, wpływ, rozpoznawalność (a w formacie: XXL: bogactwo, władza, sława). To nie musi być Twoja droga. Nie każdy jest stworzony do pracy w korporacji. Nie każdy jest urodzonym przedsiębiorcą. Nie każdy chce angażować się politycznie. Nie każdy marzy o sławie. Ale każdy człowiek jest wyjątkowy, ma potencjał i unikalne talenty. 

Definicją sukcesu może być na przykład pragnienie, aby:

  • Żyć dobrze, uczciwie
  • Robić w życiu coś sensownego
  • I istotnego
  • Mieć ciekawą pracę
  • Awansować
  • Być otoczonym przez kochającą rodzinę
  • Mieć szerokie grono znajomych
  • I kilku oddanych przyjaciół
  • Cieszyć się dziećmi
  • Mieć wystarczająco dużo pieniędzy
  • Stworzyć dobrze prosperujący biznes
  • Być świetnym szefem
  • Także dawać, a nie tylko brać
  • Pomagać innym
  • Działać społecznie
  • Być cenionym ekspertem
  • Rozwijać się i wciąż uczyć się czegoś nowego
  • Zrobić doktorat
  • Zdobywać medale
  • Albo górskie szczyty
  • Słuchać śpiewu ptaków
  • Patrzeć w gwiazdy
  • Mieć czas
  • Tworzyć
  • Odkrywać
  • Inspirować
  • Zarażać pasją
  • Zachwycać się
  • Uprawiać ogródek
  • I patrzeć jak to wszystko sobie rośnie
  • Opiekować się zwierzętami, bo się je lubi
  • Odnaleźć wewnętrzny spokój
  • Łączyć zamiast dzielić
  • Zwiedzać świat
  • Zobaczyć ciekawe miejsca
  • Poznawać ciekawych ludzi
  • Zostawić coś dobrego po sobie
  • Kolekcjonować dobre chwile
  • Pogodzić się ze sobą i z życiem
  • Tańczyć, skakać, biegać, może być w deszczu
     

Pokonać szklany sufit

Dawniej było lepiej. Mężczyzna wychodził zapolować na mamuta, a kobieta krzątała się wokół domowego ogniska. Ogarniała dzieci i pełniła rolę wspierającą dla mężczyzny: myśliwego, wojownika i zdobywcy. I komu to przeszkadzało? Jednak powrót do dawnych czasów nie wydaje się dzisiaj możliwy. Aktywność zawodowa kobiet jest zjawiskiem powszechnym i nieuniknionym. Kobiety mają więcej obowiązków, ale to powoduje, że mają też wiele talentów, cennych umiejętności, wystarczająco dużo doświadczenia i empatii, aby odnosić sukcesy. Kobiety potrafią współpracować, godzić wiele ról, rozwiązywać problemy i inspirować innych do rozwoju. Oprzyj swoją strategię sukcesu na Twoich mocnych stronach, uwzględnij obiektywne ograniczenia i kieruj się tym, co jest ważne, co ma wartość i znaczenie. Krok po kroku zmierzaj tam, gdzie z korzyścią dla innych i siebie możesz w pełni wykorzystać swoje kobiece talenty.

"Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie"***.
 

Image courtesy of Sira Anamwong at FreeDigitalPhotos.net / Zdjęcie dzięki uprzejmości Sira Anamwong i FreeDigitalPhotos.net

*streszczenie raportu Sedlak&Sedlak: Sytuacja zawodowa kobiet podstawowe wskaźniki znajdziesz tutaj; warto też zapoznać się z materiałami: Kobieta na rynku pracy siedem mitów; dane statystyczne dotyczące sytuacji zawodowej kobiet w Polsce możesz znaleźć na stronie GUS
**Więcej na temat lęku przed porażką możesz przeczytać w moim wpisie
Pozytywna moc porażki
***Słowa te wypowiedział Mahatma Gandhi

Komentarze (0)
Egzamin dojrzałości

W naszym kraju w związku z katastrofą emocjonalne rozedrganie rośnie z godziny na godzinę. Jedni się śmieją, inni płaczą, są i tacy co piszą wiersze. Ludzie różnie radzą sobie z traumą, nie tylko poprzez łzy, ale także poprzez zaprzeczanie faktom, niewiarę, że to naprawdę się stało albo śmiech. Można zaobserwować międzypokoleniową różnicę. Ktoś kto już w swoim życiu bliskich już chował, przeżywa całą sytuację dużo głębiej i dramatyczniej. Inni na tyle młodzi, że śmierć znają tylko z telewizji, bywa że radzą sobie poprzez humor i często niestosowne wygłupy. Są tacy którzy w ogóle na wszelki wypadek odcinają się od wszelkich emocji. Trudno mieć do ludzi pretensje jak coś przeżywają. Jak wiemy człowiek próbował zawsze jakoś śmierć oswoić i w jakiś sposób zwyciężyć (patrz: nie tylko wiara i religia ale również malarstwo, literatura, filozofia, a także nauka). Oswoić i pokonać śmierć również poprzez intelektualizację i racjonalizację, ale także poprzez szukanie w niej znaczeń, symboli i historycznych sensów.

Na poziomie ogólnoludzkim nikt z nas nie jest od emocji wolny, nawet kiedy twierdzi, że nic nie czuje. Nikt nie może swoimi emocjami dowolnie sterować. Można jedynie kierować swoimi zachowaniami, a i to nie zawsze się w pełni udaje. Nie ma takich „mocnych”, którzy mogą zupełnie się zdystansować, choćby poprzez to, że każdy z nas jest śmiertelny. Jest jeszcze poziom polityczno-historyczny, na którym pojawia się wiele narodowych symboli i interpretacji, a także nieraz emocjonalnych, niestety pochopnych ocen. To też jest sposób radzenia sobie z traumą, tyle że zbiorową. Jednak ważne jest abyśmy zaakceptowali to, że nikomu żalu nakazywać nie wolno. I nikomu nie wolno odmawiać patriotyzmu, dlatego że ma inne zdanie.

Te najbliższe dni to wielki egzamin dojrzałości przede wszystkim dla mediów mainstream’owych. Dlaczego nie dla Internetu? Bo to jest zupełnie inny świat, które rządzi się swoimi prawami. Inna jest możliwość oddziaływania bloga którego czyta 300 a może 3000 osób a inna gazety o 200.000 nakładzie lub telewizji, którą oglądają miliony. W Internecie panuje wolność i dowolność, jakiej nie ma w innych mediach. Tu nie ma wytycznych, redaktorów, recenzentów, cenzury. Nie jest najważniejsze kto pisze, ale co jest (na)pisane. Liczy się argument, ciekawa treść, nie osoba autora. Internet jest medium aktywnym i interaktywnym, w którym każdy ma takie same prawo głosu. Oczywiście: Internet ma swoją ciemną stronę, która często ociera się wręcz o łamanie prawa (wulgaryzmy i wyzwiska), ale to temat na inny wpis. Dziś chcę podkreślić jedynie to, że jest to po prostu medium, w którym nie ma jednomyślności, nie ma jednej wyznaczonej przez redaktora naczelnego linii, jest subiektywność i różnorodność, która nikomu nie daje monopolu na prawdę jedyną i jedynie słuszną, a opiniotwórcy są rożni i znacznie rozproszeni. Internet nie jest traktowany jak wyrocznia.

Inaczej jest w przypadku telewizji, która choć z konieczności pokazuje jedynie wycinek rzeczywistości, jest traktowana przez ludzi jako „okno na świat”, które pokazuje go takim jakim on faktycznie jest. To samo tyczy się tygodników opinii i gazet codziennych czyli właśnie mediów mainstream’owych (mediów głównego nurtu). W najbliższych dniach czeka dziennikarzy bardzo trudne zadanie. Przy tak trudnych emocjach, to co pokaże telewizja, o czym będzie pisała prasa, co pojawi się w radiu, dobór materiałów, wypowiedzi, pytań zadawanych przez dziennikarzy, to wszystko będzie miało ogromny wpływ na atmosferę w kraju. Być może, z szacunku dla Ofiar i Ich Rodzin warto powstrzymać się z prezentacją niektórych z nich do momentu, gdy największe emocje opadną czyli do końca tygodnia? Nie chcę mówić o sytuacji Rodzin. Każdy kto ma wyobraźnię wie jakie to musi być dla Nich trudne. Mam nadzieję, że są One pod dobrą opieką, gdzie bliska im osoba czuwa nad tym, żeby nie oglądały telewizji, nie słuchały radia i nie czytały gazet, ponieważ nie sposób sobie wyobrazić, że mogłyby ten zalew słów i obrazów unieść.

Drodzy Dziennikarze i Publicyści, miejcie również na uwadze kwestię wizyty na uroczystościach pogrzebowych ważnych osobistości z całego świata oraz obrazu Polski, jaki oni z tej wizyty wyniosą. To jest Wasz wielki egzamin dojrzałości. Nie podsycajcie złych emocji. Bądźcie odpowiedzialni. Naprawdę bardzo wiele od Was zależy.

Komentarze (4)
Słowa w przestrzeni publicznej

Świat się znów zatrzymał. Ludzie są jacyś inni dla siebie. Serdeczniejsi. Ile z tego zostanie w naszej pamięci? Czy to nas odmieni? Czy będziemy umieli zachować to poczucie wspólnoty? Czy będziemy umieli inaczej rozmawiać ze sobą? Czy zmieni się polityczny język? W radiu, w telewizji, w gazetach słyszę, że spór w polityce jest czymś normalnym. Myślę sobie, że pewnie w ogóle jest czymś normalnym, nie tylko w polityce, ale i w życiu. Ile ludzi tyle opinii. Czym innym jednak jest odmienna opinia, a czym innym atak na osobę. Oddzielić człowieka od problemu, tak aby to problem a nie człowiek był przedmiotem sporu, to niełatwe zadanie. Słowa maja moc. Mogą ranić albo przynosić ukojenie. Czy nasza klasa polityczna jest zdolna do długotrwałej refleksji, jakiej dziś od polityków oczekujemy? Czy elity mogłyby pokazać, że są w stanie zatrzymać się wraz z nami i zrozumieć, że można się nie zgadzać w sposób merytoryczny? Że można się pięknie różnić, że w dyskusjach i sporach można wypracować kompromis, wspólne zrozumienie? Chcielibyśmy być z naszego kraju i z naszej klasy politycznej dumni. I powody do narodowej dumy mamy. Byłoby dobrze, gdyby udało się ten nastrój refleksji zachować na dłużej, na tyle długo, żeby język w polityce stał się bardziej wyważony.

Komentarze (1)